25 lat marki Emmerson na rynku nieruchomości

W tym roku obchodzimy wiele okrągłych rocznic: 30 rocznicę obrad Okrągłego Stołu i częściowo wolnych wyborów do Sejmu (4 czerwca 1989 r.), które zapoczątkowały transformację ustrojową w naszym kraju, 20 rocznicę wejścia Polski do NATO (12 marca 1999 r.) oraz 15 rocznicę wstąpienia Polski do Unii Europejskiej (1 maja 2004 r.). 40 lat temu polski papież odbył pierwszą pielgrzymkę do ojczystego kraju.

W tym roku także Emmerson świętuje okrągłą rocznicę: 25-lecie istnienia. Jak wyglądał rynek nieruchomości w 1994 roku?  Mieliśmy przede wszystkim do czynienia z wielkim postępem w komunikacji: Polacy uzyskali dostęp do Internetu, zaś w dwa lata później TP uruchomiła anonimowy dostęp do Internetu przez modemy. To wszystko nie byłoby możliwe bez przemian ustrojowych, które rozpoczęły się w 1989 roku.

Nieruchomości komercyjne były jeszcze w powijakach, do Polski wkraczały pierwsze międzynarodowe biura nieruchomości. Symbolem tamtych czasów stała się przemiana niedostępnego Domu Partii na Centrum Bankowo-Finansowe, w którym ulokowała się m.in. warszawska giełda. Jednym z pierwszych biurowców klasy A były zbudowane w 1993 roku IPC Business Center przy ul. Koszykowej oraz Warsaw Corporate Center przy ul. Emilii Plater. Dopiero dwa lata później powstał pierwszy z biurowców kompleksu Atrium w alei Jana Pawła II.

W ofercie pośredników dominowały wynajem i sprzedaż mieszkań na rynku wtórnym. Rynek pierwotny zaczynał się dopiero rozwijać. Według danych GUS, w 1994 r. oddano do użytku ponad 76 tys. mieszkań, w tym niespełna 1,5 tys. lokali na sprzedaż lub wynajem (deweloperskich), czyli zaledwie ok. 2%. Taka była wówczas skala rynku pierwotnego. Dla porównania, wg danych GUS w 2018 roku oddano do użytkowania 184,8 tys. lokali mieszkalnych, w tym 111,5 tys. wybudowanych na sprzedaż lub wynajem. Systematycznie spadał przez te lata udział budownictwa spółdzielczego, w przeciwieństwie do indywidualnego (domy budowane sposobem gospodarczym), które w pewnym okresie miało nawet ponad połowę udziału.

Zakup mieszkania dla większości Polaków były wówczas nieosiągalny. Tzw. kredyt deweloperski, który umożliwiał wpłaty za mieszkanie w ratach w ramach postępów budowy de facto umożliwiał deweloperowi finansowanie i budowę inwestycji, a zatem było to dla kupujących, ale również dla uczciwych deweloperów, przedsięwzięcie niezmiernie ryzykowne. Dla wyeliminowania dodatkowego ryzyka, czyli galopującej inflacji, ceny mieszkań były podawane w dolarach.

Wystarczy przypomnieć, że w połowie lat 90. najniższym nominałem było 100 złotych, a najwyższym – 2 mln zł, zaś średnie wynagrodzenie w 1994 roku wynosiło 5,3 mln zł. Kiedy inflacja spadła poniżej 10 %, 1 stycznia 1995 r. wprowadzono denominację złotego, czyli w praktyce nową jednostkę pieniężną: nowy złoty (PLN) zastąpił starego (PLZ).  W przeliczeniu, 1 PLN odpowiadał 10.000 PLZ. W efekcie, średnie wynagrodzenie w 1995 roku wyniosło już „tylko” 702 zł. Sama wymiana monet i banknotów  na nowe trwała jeszcze 5 lat.

Article written by Waldemar Oleksiak

Z wykształcenia (chronologicznie) geolog, filozof i pedagog. Od ponad 25 lat pracuje w branży nieruchomości jako analityk rynku, specjalista w zakresie PR i marketingu, głównie nowych inwestycji mieszkaniowych. Od kilku lat zajmuje się obsługą spółek giełdowych w zakresie relacji inwestorskich. Autor wielu publikacji prasowych, a także komentator rynku nieruchomości w radiu i telewizji. Zapraszam do lektury moich komentarzy na portalu. Będę w nich poruszał nie tylko tematykę nieruchomości, ale również szeroko rozumianej gospodarki.

Be the first to comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Google Plus